Beskid Niski lipiec 2018
Nienasycony Niżnymi Tatrami wykorzystałem nadarzającą się okazję i pojechałem na weekend w Beskid Niski. Plan zakładał przejście z Nowicy (gdzie mnie ugościli przyjaciele w nocy nocy z piątku na sobotę) przez Kozie Żebro, Regietów, Jaworzynę, Konieczną do bazy namiotowej Radocyna (nocleg), a następnie przejście malowniczą doliną Wisłoki i rzeczki Zawoi do Wołowca, potem do Banicy, i powrót do Nowicy niebieskim szlakiem przez Przełęcz Małastowską. Wybrałem się w pierwszy słoneczny weekend po sporych ulewach, które wcześniej przez kilka tygodni męczyły Beskid Niski. Celem wycieczki było m.in. przetestowanie, wcześniej nigdy przeze mnie nie praktykowanego, pomysłu wykorzystania w górach butów niskich. W tym celu na promocji zakupiłem w internecie popularne i polecane buty Merrel Moab Ventilator, i to w warunkach mokrych. Na tej wycieczce pomysł się niestety nie sprawdził – te buty są dla mnie nieco za szerokie, kupiłem je trochę za krótkie, nie miałem wkładek ortopedycznych (to dzięki t...